wtorek, 13 stycznia 2009

z nurtem

Po drugiej stronie mostu. Kiedyś znalazłam się tam.
Mała dziewczunka niesiona z nurtem rzeki. Chwila zapomnienia, relaksu i juz byłam w dzikiej, niewidocznej części.
Natomiast starszy rozbójnik, uwielbiał wspinać sie na to drzewo;-) Chłopczyca;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz